AKZ:

Rozstanie w dlugoletnim zwiazku, zwykle jest rzecza bardzo stresujaca i obciazajaca emocjonalnie dla wszystkich, a szczegolnie dla dzieci. Rozstanie ma nas wyzwolić z relacji w ktorej juz nie chcemy byc, i dać nam, jak coraz czesciej sie mowi, drugie życie. Bardzo czesto mysl o tym drugim zyciu, jest dla nas, zwlaszcza pod koniec procesu rozstania, jedna z bardzo niewielu mysli zasilajacych energetycznie.

MD

Tyle że najpierw trzeba się rozwiesc, i tutaj zaczynają się schody, bo rozstanie a rozwód to dwie różne rzeczy. Rozwod zajmuje zwykle duzo wiecej czasu, i czesto jest bardziej kosztowny emocjonalnie niz samo rozstanie.

Przebrnięcie przez proces rozwodowy to najczesciej prawdziwa ścieżką zdrowia, a samo otrzymanie postanowienia o zabezpieczeniu alimentów czy kontaktów w terminie krótszym niż 3 miesiące to osiągnięcie większe niż dostanie się do szkoły cyrkowej Julinku. Dlatego tak czekamy na rozmaite reformy prawa rodzinnego, które jak zwykle przychodzą nie tak szybko jakbyśmy chcieli.  Prawo rodzinne i sposób procedowania w sprawach rodzinnych pozostawia wiele do życzenia. Przepisy dotyczące ustalania miejsca zamieszkania dziecka i kwestia opieki naprzemiennej  wciaz pilnie wymagaja starannego dopracowania pod kontem zatroszczenia sie o szeroko pojety interes dziecka. Tymczasem procesy rozwodowe trwaja latami.

AK:

Na ciagnacych sie w nieskonczonosc procesach rozwodowych najmocniej cierpią dzieci – doświadczanie przedłużającej sie sytuacji uogólnionej niepewności, i poczucia braku bezpieczeństwa jest dla nich niezwykle obciazajace.. Tym bardziej ze czesto czuja sie za cala sytuacje odpowiedzialne, obarczaja sie wina, i rozpaczliwie poszukuja dostepnych sobie narzedzi ktorych uzycie mogloby sprawic ze rodzice znow beda razem.Wydawac by sie wiec moglo, ze reformy pojda w strone skrocenia i uproszczenia procesow rozwodowych.

MD: Projekt reformy prawa rodzinnego przeszedł przez kolejny etap legistalcyjny i powoli zbliza sie do etapu procedowania w  sejmie. Choć zmiany w kodeksie prawa rodzinnego są potrzebne i bardzo wyczekiwane przez praktyków, to nigdy nie wiadomo jak  zafunkcjonują one w praktyce. A wlasciwie troche wiadomo, bo najczesciej obserwujemy jeden, podstawowy problem, idacy za kolejnymi zmianami tj wydluzajacy sie czas postępowania, zarówno w zakresie całego procesu rozwodwodwego jak i postępowań o zabezpieczenie kontaktów czy przyznanie alimentów.

AK:Im szybciej i sprawniej sa dokonane zabezpieczenia, tym mniej czasu zajmuje dzieciom uzyskanie poczucia bezpieczeństwa w sytuacji rozwodowej i powrót do względnego dobrostanu psychicznego. Łatwiej jest też im wtedy – jak pokazują moje doświadczenia z gabinetu –  budować w sobie zasoby niezbędne do lepszego odnalezienia się w sytuacji zmiany i w nowej, porozwodowej rzeczywistosci. Mam poczucie ze glownie na tym, powinnismy sie skupiac myslac o rozwianiach systemowych.

MD: Tez mam takie poczucie, tymczasem rozwiazania wydaja sie zmiarzac w innym kierunku. Słyszałaś w obowiązkowych spotkania informacyjnych które są wprowadzane w tym projekcie? Spotkania takie miały by być oblogatoryjne dla małżonków, którzy mają dzieci.

AK: Obowiazkowe spotkania informacyjne spowodują wydłużenie postępowania. W przypadku małżonka doświadaczającego w zwiazku przemocy, która nie została zgłoszona i ukarana wyrokiem, a więc nie zobaczyła światła dziennego, to naczesciej kwestia zbierania w sobie wszystkich pokladow odwagi latami, i bicia sie z myslami, zeby na koniec złożyć pozew rozwodowy. A tu, w ramach nowych przepisów, całymi tygodniami, urzędnik w majestacie prawa będzie teraz tego malzonka od decyzji rozwodowej odwodzić.. Dla mnie to pogłębienie traumy dla tej osoby i włożenie jej znowu w rolę ofiary, tym razem w majestacie prawa..

MD: Z drugiej strony spotkania informacyjne mają  trwać krótko, ok 1 miesiąca, więc w skali procesu który w Warszawie czesto trwa 3-4 lata to naprawdę niewiele.

AK:

Badania pokazują, że średnio od podjęcia decyzji o rozwodzie, do momentu w którym zaczynamy robić pierwsze kroki z tym zwiazane, mija około dwóch lat. To czas, w którym dojrzewamy do decyzji, przewartościowujemy myślenie o naszym związku i o sobie. Szukamy zasobów i wsparcia. To długi, trudny i kosztowny emocjonalnie proces. I teraz ktoś uważa że pare spotkań z anonimowym urzędnikiem spowoduje, że nasza decyzja się zmieni. W moim poczuciu jest to rozwiązanie które oprócz tego, że odbiera nam podmiotowość decyzji w istotnych życiowych sprawach, to tylko wygeneruje dodatkowe trudne emocje w trakcie procesu rozwodowego, ktore obciaza takze dzieci.

MD: Trudno wogole znalezc w tych zapowiadanych zmianach moim zdaniem takie rozwiazania, ktore by sie jawily jako realnie korzystne dla dzieci. Jednym z takich nielicznych rozwiazan wydaje sie byc pomysł alimentów natychmiastowych, czyli szybszej ścieżki dochodzenia alimentów w minimalnej formie. Mysle ze warto o tym wiecej powiedziec. Obecnie postępowanie procesowe w sprawach o alimenty jest bardzo długie i wymaga wykazywania wielu dowodów jak paragony, przelewy. Przygotowanie się do takiego postępowana jest bardzo obciążające i rozłożone w czasie. Zgodnie z projektem, alimenty natychmiastowe mają wynosić na:1 dziecko – 21% minimalnej krajowej pensji, 2 dzieci – 19% minimalnej krajowej pensji na każde dziecko,3 dzieci – 17% minimalnej krajowej pensji na każde dziecko.

Wobec tego, przy płacy minimalnej w 2023 roku na poziomie 3490 zł brutto, natychmiastowe alimenty na jedno dziecko wyniosą 600-700 zł miesięcznie. Nie jest to duża kwota, ale jeśli udałoby się je wprowadzić realnie  w projektowanym terminie 14 dni to z pewnością stanowiłyby realną pomoc dla dzieci.

MD – Marcjanna Debska – mediator i adwokat rodzinny

AKZ – Anna Klaus- Zielińska – psychoterapeuta

Tekst ukazał się na łamach Wysokich Obcasów